Gdzieś

Zabierzesz mnie na łąkę, gdzie znajomy świerszcz stroi skrzypce na wieczorny koncert

Zabierzesz mnie nad rzekę, której nurt płynie wolno jak nić z kłębka rozwijana

Zabierz mnie do sadu pełnego kolorowych kwiatów owocem pachnących, pszczoły kuszących

Zabierz mnie na ciepłą plażę, gdzie szum fal i wiatru zagłusza wszystkie smutki i zamienia je w perły

Zabierz mnie do magicznego zakątka naszych wspólnych myśli, które zawsze kolorowe prowadzą do szczęścia

Zabierzesz mnie daleko, gdzie nikt nas nie zobaczy, a nasz świat będzie jeden na zawsze jednaki.

Do naszego raju, tam gdzie wieczna wiosna rozgrzewać będzie nasze serca spragnione miłości

Porwij mnie dzisiaj jak wiatr liść porywa

Zabierz mnie tam!

Popełnione

Gdzie Cię odnajdę, po długiej podróży?

Zapomniałam drogę do Ciebie?

Nie ten pociąg mnie zabrał, powiózł w dal, tam bez Ciebie.

Nie te wyspy i nie te archipelagi zwiedziałam samotnie,

ale w każdym zakątku widziałam Ciebie.

W tafli wody,

o wschodzie,

na wędrówce

o zachodzie.

Jesteś ze mną, obok mnie, we mnie.

Oddech, ruch, skinienie, naszym są i będą.

Czas igra z zachodem, wschód z południem zatańcz

los tak chce, przeznaczenie,

cóż zrobimy?

To nasze?

Co nam dane dziś będzie?

Noc, noc nadeszła, kochany.

zabierz mnie stąd… c.d.n.

Sen mi opowiedz

Kiedy to było ?

Może wczoraj ?

Nie wiem,

jeszcze nie wiem

pod powieką księżyca poświata.

Może sobie przypomnę,

może Tobie opowiem,

może dziś zapamiętam ?

Jest obrazów tysiące

ale tylko ten jeden

śnić chcę na jawie, jeszcze.

Może spotkam Cię znowu

Może coś do mnie powiesz

może głowę położysz obok mojej.

Świec płomienie rozpalą Twych tęczówek kolory,

Moje zmysły pobudzą Twe dłonie.

Może razem dośnimy,

może się odnajdziemy

w krótkich chwilach pomiędzy wierszami.